środa, 12 listopada 2014

Czy aby nie za wcześnie? 1.2.

Podobało jej się to. Dotykał ją. Czuła jego rękę na udach. Gdy nagle zadzwonił jego telefon. Wytłumaczył, że obiecał koledze że zawiezie go do dziewczyny. I musi jechać. Ale prosił o jeszcze 1 pocałunek. Odmówiła. Za proponowała żeby zobaczyli się wieczorem. Powiedział że napisze. Pocałowała go w czoło i on odjechał. Wracała do domu taka pod ekscytowana itd. Czekała aż napisze ale on się nie odezwał. Gdy zadzwoniła 2 dnia z nadzieją na spotkanie on powiedział że musi jechać do Francji. Czasem pisali. Aż on napisał że to nie ma sensu. Prosiła o wyjaśnienie. Nie odpisał. Płakała. Miała nadzieje że on zmieni zdanie. Miała nadzieje. Do puki on nie odpisał na jej sms'a z tymi słowami " u dziewczyny byłem" . Wtedy jej nadzieja stawała się znikoma. Zaczęła palić papierosy. Zaczęła ciąć nadgarstki. To pomagało jej zapomnieć. Aż nastał koniec wakacji i nowa szkoła. Nic nowego. Tylko nowi zakłamani ludzie. Nie myślała o nim. A przy najmniej nie tak często. Aczkolwiek płakała za każdym razem gdy o nim myślała. Tak minęły 3 miesiące. Myślała że da rade zapomnieć. Ta aa... Pewnego wieczoru postanowiła wejść na facebook'a. A tan zobaczyła zdjęcia. Na których był Krzysiek z tą laską. Zaniosła się płaczem. Wszystkie wspomnienia wróciły w zaledwie kilka sekund. Całą noc nie spała. Płakała w poduszkę aby nikt jej nie usłyszał. Każdy kolejny dzień stawał się dla niej trudnym. Ukojenia nie doznała do tej pory. Do teraz nienawidzi sama siebie i jego.

................................................................................................................

2 i ostatnia część tego czegoś pierwszego . Pewnie chujowe ale trudno ;) . Do zobaczenia w weekend.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz