Podobało jej się to. Dotykał ją. Czuła jego rękę na udach. Gdy nagle zadzwonił jego telefon. Wytłumaczył, że obiecał koledze że zawiezie go do dziewczyny. I musi jechać. Ale prosił o jeszcze 1 pocałunek. Odmówiła. Za proponowała żeby zobaczyli się wieczorem. Powiedział że napisze. Pocałowała go w czoło i on odjechał. Wracała do domu taka pod ekscytowana itd. Czekała aż napisze ale on się nie odezwał. Gdy zadzwoniła 2 dnia z nadzieją na spotkanie on powiedział że musi jechać do Francji. Czasem pisali. Aż on napisał że to nie ma sensu. Prosiła o wyjaśnienie. Nie odpisał. Płakała. Miała nadzieje że on zmieni zdanie. Miała nadzieje. Do puki on nie odpisał na jej sms'a z tymi słowami " u dziewczyny byłem" . Wtedy jej nadzieja stawała się znikoma. Zaczęła palić papierosy. Zaczęła ciąć nadgarstki. To pomagało jej zapomnieć. Aż nastał koniec wakacji i nowa szkoła. Nic nowego. Tylko nowi zakłamani ludzie. Nie myślała o nim. A przy najmniej nie tak często. Aczkolwiek płakała za każdym razem gdy o nim myślała. Tak minęły 3 miesiące. Myślała że da rade zapomnieć. Ta aa... Pewnego wieczoru postanowiła wejść na facebook'a. A tan zobaczyła zdjęcia. Na których był Krzysiek z tą laską. Zaniosła się płaczem. Wszystkie wspomnienia wróciły w zaledwie kilka sekund. Całą noc nie spała. Płakała w poduszkę aby nikt jej nie usłyszał. Każdy kolejny dzień stawał się dla niej trudnym. Ukojenia nie doznała do tej pory. Do teraz nienawidzi sama siebie i jego.
................................................................................................................
2 i ostatnia część tego czegoś pierwszego . Pewnie chujowe ale trudno ;) . Do zobaczenia w weekend.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz