Ma 15 lat. Kończy w tym roku gimnazjum. Minęły już 3 lata, a jednak ktoś siedzi jej w głowie. Kim jest? Ma na imię Anna. Mieszka pod Warszawą. We wsi. Pewnego dnia zobaczyła go. Niestety dość często go widywała. Co nie pozwalało zapomnieć. Zapomnieć czego? Aby to ujawnić musiałaby wrócić pamięcią do 6 klasy podstawówki. A mianowicie do końca roku szkolnego.
***
Wracała ze szkoły, wkurwiona jak zwykle. Nie lubiła tego całego fałszu który miała wokół siebie. Już od najmłodszych lat sądziła że ludzie to kurwy. Po powrocie do domu zazwyczaj szła pobiegać.Po wejściu do domu dowiedziała się że mają w domu remont. Zdziwiła się i zaciekawiła. Jednak o nic nie pytała rodziców. Postanowiła sama sprawdzić komu się zachciało coś w ich domu robić. Gdy zjadła obiad i przebrała się w strój do biegania poszła zobaczyć kto coś robi w jej domu. To był ON. Na imię miał Krzysztof. Mieszkał w tej samej wsi co ona. miał 23 lata. Nigdy wcześniej nie zwracała na niego uwagi do pewnego dnia. Poszła potem pobiegać. Wróciła do domu zajęła się lekcjami i poszła spać. Ania przyzwyczaiła się już że w ich domu jest ktoś, często lubiła patrzeć jak on pracuje. Nadszedł weekend. W tym dniu Ania całkowicie wrzuca na luz. Wstała około 10.00 i wyszła do 2 pokoju sprawdzić co może zjeść w tym czym spała. I może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to że spała zazwyczaj w spodenkach i staniku. Słyszała że ktoś jest w kuchni jednak zbytnio się tym nie przejęła. Weszła looknęła do lodówki i wróciła do pokoju. Dopiero później zorientowała się że wyszła hmm trochę nie ubrana. Ale kij w to. Jakoś jej to nie przeszkadzało. Weszła na Facebooka. Bo co ma niby robić. Włączyła jakąś muzykę i surfowała po fb. Chwile później zobaczyła zaczepkę na fb od Krzyśka. Zdziwiła się ale też zaczepiła. Chwile później on napisał. Pisali o różnych rzeczach. Nie wstydziła się z nim pisać. Nawet to lubiła. Od tamtej chwili mówili sobie cześć i czasem gadali. Pewnego dnia on za proponował że może się umówią. Od tak żeby pogadać. Zgodziła się. W ten dzień w którym on zakończył u nich prace mieli się spotkać. Wieczorem na boisku. Sami. Nie przyszedł, tłumaczył się że mu coś wypadło. Płakała. Wierzyła że może mu na niej zależy. Wakacje się zaczęły. On wyjechał do Francji. Czasem pisali SMS. I tyle. Gdy pewnego dnia. Siedziała ma fb. On napisał. Nie wiedziała czy ma odpisać. Zapytał o spotkanie. Za kilka minut. Zgodziła się. Nie wiedziała jak to będzie. Zabrała telefon, słuchawki i poszła w wyznaczone miejsce. Tym razem przyszedł, a raczej przyjechał. Przywitał się. Był uśmiechnięty. Lubiła jak się uśmiechał. On zaczął, że ma u niej obiecanego całusa. Ona się zdziwiła. Bo jeszcze z nikim nie miała okazji się całować. Próbował. Jednak ona na początku nie poddawała się temu. Gdy chciał ją objąć wyrywała się. Aż pomyślała że w sumie to ona by tego chciała. Pozwoliła żeby on zaczął ją całować. Jego ręce poszły na jej pośladki. Wzdrygnęła się ale nie wyrwała. Podobało jej się to ale sama zakończyła. Usiadł w samochodzie, ona usiadła mu na kolanie. Całował ją po plecach, ramionach. ................................................................................................................
Cdn.
Pierwszy, starałam się aby był na tą 18 heh do zobaczenia we środę z 2 częścią ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz